Nie tak sobie wyobrażaliśmy ten czwartkowy, europejski wieczór przy Bułgarskiej. Niemal komplet publiczności na trybunach, doskonała atmosfera i świetny rywal po drugiej stronie... Niestety okazało się, że Bayer Leverkusen, najwyżej rozstawiona drużyna w całych rozgrywkach Ligi Europy, okazał się dla nas za mocny. Porażka 0:4 boli bardzo, ale trzeba grać dalej i walczyć o pierwsze punkty na europejskiej arenie. Następna okazja już za kilka dni w meczu z angielskim Sunderlandem.
Zapisz się do newslettera